ŚWIĄTECZNA DEPRESJA?
Witam, witam w ten piękny piątkowy wieczór/sobotnią noc! Pierwszy oficjalny wpis hmm? Będzie ciekawie (chociaż niczego nie obiecuje)! Za dwa dni wigilia; czy tylko ja czuje się tym faktem przytłoczona i przy okazji nie jestem w pełni szczęśliwa? Wiem, że wiele z nas tak właśnie odbiera ten cudowny okres „świątecznej magii”. W takim razie czym chciałabym się z wami podzielić? Depresyjnymi przemyśleniami? Nieee no błagam! Rozumiem, że zjeżdżająca się rodzinka i coroczny zestaw kilku pytań od każdej cioci i babci ( np „Masz już chłopaka?”, „Ale żeś schudła, jesz ty coś dziecko??”, „Jak tam oceny w szkole kochanie?”) to nie najlepsza wizja spędzania czasu, ale hej, ja jestem tu po to aby troszkę zmienić wasze nastawienie! Ja też nie mam lekko z krewnymi podczas tych dłuuugich, świątecznych dni ale w tym roku postanowiłam odnaleźć dawną energię i zapał do pracy, który towarzyszył mi gdy miałam 8 lat. „Do it with all your heart or don’t do it at ...